Strona główna

/

Dom

/

Tutaj jesteś

Papierologia stosowana. Czy na oczyszczalnię trzeba mieć pozwolenie na budowę?

Papierologia stosowana. Czy na oczyszczalnię trzeba mieć pozwolenie na budowę?

Budowa domu to góra papierów. Na szczęście, jeśli chodzi o przydomowe oczyszczalnie ścieków, przepisy w ostatnich latach trochę zelżały. Dla typowego domku jednorodzinnego droga urzędowa jest stosunkowo prosta, ale jeden błąd w formularzu może zablokować inwestycję na miesiąc.

Kiedy wystarczy zwykłe zgłoszenie, a kiedy musisz zatrudnić projektanta i walczyć o pozwolenie na budowę? Wyjaśniam to w prostych żołnierskich słowach.

Kiedy wystarczy zgłoszenie w Starostwie?

Zgłoszenie robót budowlanych wystarczy, jeśli wydajność oczyszczalni nie przekracza 7,50 m³ na dobę (co pokrywa zapotrzebowanie nawet bardzo dużych domów), a instalacja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania.

Dla 99% inwestorów prywatnych to jest właściwa ścieżka. Procedura wygląda tak:

  1. Wypełniasz druk zgłoszenia (dostępny w Starostwie Powiatowym).

  2. Dołączasz mapkę opiniodawczą (nie musi być do celów projektowych) z narysowanym usytuowaniem oczyszczalni.

  3. Dołączasz oświadczenie o prawie do dysponowania gruntem.

  4. Czekasz 21 dni.

Jeśli w ciągu 21 dni urząd nie wyśle ci pisma ze sprzeciwem – brawo, masz tzw. „milczącą zgodę”. Możesz wbijać łopatę. Nie dostaniesz żadnego stempla ani dyplomu. Brak listonosza oznacza zgodę.

Kiedy konieczne jest pozwolenie na budowę?

Pozwolenie na budowę jest wymagane, gdy inwestycja wymaga oceny oddziaływania na środowisko, oczyszczalnia jest bardzo duża (powyżej 7,5 m³/dobę) lub gdy chcesz odprowadzać oczyszczone ścieki do wód płynących (rzeki) poza granice własnej działki.

Schody zaczynają się też, gdy nie masz gdzie rozsączyć wody na własnym terenie i chcesz zrzucić ją do rowu melioracyjnego, który do ciebie nie należy. Wtedy potrzebujesz pozwolenia wodnoprawnego z Wód Polskich. To skomplikowana procedura, która wymaga operatu wodnoprawnego (dokumentu od fachowca). To trwa i kosztuje.

Dlatego najłatwiej i najszybciej jest zrobić rozsączanie w gruncie na własnej działce – wtedy omijasz Wody Polskie i załatwiasz wszystko jednym zgłoszeniem.

Co trzeba narysować na mapce?

Nie musisz być artystą, ale musisz być precyzyjny. Na mapce do zgłoszenia zaznacz:

  • Lokalizację zbiornika i drenażu.

  • Odległości od granic działki, domu i studni (twojej i sąsiadów!).

  • Miejsce zrzutu ścieków.

Urzędnik weźmie linijkę i sprawdzi te 30 metrów od studni. Jeśli się nie zgadza – dostaniesz sprzeciw. 

Podsumowanie

Nie bój się urzędu. Zgłoszenie oczyszczalni to jedna z prostszych procedur budowlanych. Kluczem jest sprawdzenie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP). Czasem gmina wpisuje tam zakaz budowy oczyszczalni (nakaz podłączenia do kanalizacji, nawet jeśli jej jeszcze nie ma!). Wtedy żadne zgłoszenie nie przejdzie. Sprawdź to, zanim wydasz złotówkę na zbiornik.

Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl/przydomowe-oczyszczalnie-sciekow/

Artykuł sponsorowany

Redakcja parkrodzinka.pl

W parkrodzinka.pl z pasją dzielimy się wiedzą o domu, dzieciach i rozrywce. Nasz zespół redakcyjny stawia na praktyczne porady oraz inspiracje, które pomagają rodzinom czerpać radość z codzienności. Składamy skomplikowane tematy w proste i przystępne treści dla wszystkich!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?