Interesuje Cię temat zespołów SWAT i zastanawiasz się, kto tak naprawdę kryje się za tym skrótem? Chcesz wiedzieć, czym różnią się od zwykłych policjantów i jak wygląda ich służba na co dzień? Z tego artykułu dowiesz się, kim są funkcjonariusze SWAT, czym się zajmują i jak wygląda droga do tego elitarnego zespołu.
Swat kto to i co oznacza ten skrót?
Pod nazwą SWAT kryje się angielski skrót SPECIAL WEAPONS AND TACTICS, który można przetłumaczyć jako „broń specjalna i taktyka”. W praktyce oznacza to policyjny zespół przeznaczony do działań w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach, w których zwykły patrol już nie wystarcza. Tacy policjanci wchodzą tam, gdzie pojawia się aktywny strzelec, terroryści, zabarykadowany przestępca albo uzbrojona grupa trzymająca zakładników w banku czy szkole.
W Stanach Zjednoczonych prawie każde Biuro Szeryfa lub Departament Policji stara się mieć własny zespół SWAT. Często nie jest to formacja etatowa, tylko grupa policjantów wybranych z innych pionów, którzy po przejściu selekcji i specjalnych szkoleń tworzą bojowy zespół do zadań wysokiego ryzyka. Dla wielu funkcjonariuszy to dodatkowa, ale bardzo prestiżowa rola obok codziennej służby patrolowej czy kryminalnej.
SWAT w amerykańskiej Policji to zespół do działań taktycznych w sytuacjach kryzysowych, kiedy zagrożone jest życie ludzi i standardowe środki już nie wystarczają.
Jak powstał SWAT i dlaczego go utworzono?
Geneza SWAT sięga drugiej połowy lat 60. XX wieku. Ulice amerykańskich miast stawały się coraz bardziej niebezpieczne. Rośli w siłę gangsterzy, pojawiały się brutalne napady na banki, a policjanci musieli mierzyć się z bronią długą, materiałami wybuchowymi i przestępcami, którzy nie wahali się strzelać do funkcjonariuszy. W takich realiach zwykłe patrole nie były już w stanie szybko opanować wielu sytuacji kryzysowych.
Za „ojca” koncepcji SWAT uważa się oficera Daryla Gatesa z Los Angeles Police Department. Analizował on między innymi zamieszki na tle rasowym w dzielnicy Watts w 1965 roku, podczas których zniszczono ponad 1000 budynków, a zginęły 34 osoby. Policjanci i żołnierze Gwardii Narodowej byli ostrzeliwani, stawali się celem snajperów, a miasto nie miało wystarczających sił i narzędzi, by szybko przerwać eskalację przemocy.
Najważniejsze wydarzenia, które wymusiły stworzenie SWAT
W kolejnych latach doszło do kilku głośnych zdarzeń, które dobitnie pokazały, że policja potrzebuje wyspecjalizowanych zespołów taktycznych. To właśnie te sytuacje stały się impulsem do powoływania pierwszych drużyn SWAT w różnych miastach USA, a później do kopiowania tego modelu w innych krajach, także w Europie.
Warto zwrócić uwagę na kilka przykładów, które często pojawiają się w literaturze i analizach działań SWAT, opisywanych między innymi przez porucznika Dana Marcou – znanego szkoleniowca i autora książek o tej tematyce:
- seria brutalnych napadów na banki w Filadelfii w 1964 roku,
- atak aktywnego strzelca na Uniwersytecie w Teksasie w Austin w 1966 roku (Charles Joseph Whitman),
- akcja w siedzibie organizacji Black Panthers w 1969 roku,
- starcie z bojownikami Symbiońskiej Armii Wyzwolenia w 1974 roku w Los Angeles.
Szczególnie wstrząsający był atak Whitmana. Były student, wyposażony w kilka karabinów, strzelbę, pistolety i setki sztuk amunicji, dostał się na wieżę zegarową uniwersytetu. Zanim został zastrzelony przez interweniujących policjantów, zabił 16 osób i ranił 32, strzelając także do ratowników i lekarzy. Pokazało to, jak bardzo brakuje wyszkolonych zespołów gotowych do walki z takim zagrożeniem.
W kolejnych akcjach, jak ta przeciwko Black Panthers, wypracowywano już taktyki oparte nie tylko na ogniu, ale też na negocjacjach. Z czasem zrodziła się zasada „Kontroluj – Powstrzymuj – Negocjuj”, która do dziś jest bardzo ważna w działaniach SWAT: najpierw opanowanie terenu, zatrzymanie eskalacji, a dopiero potem próba wymuszenia poddania się bez dalszego rozlewu krwi.
Jak działa SWAT w Stanach Zjednoczonych?
W USA funkcjonuje dziś według różnych szacunków ponad 1000 oddziałów SWAT, działających w ramach około 20 tysięcy różnych departamentów policji i biur szeryfa. Taktyka ich działań jest podobna, ale sposób organizacji bywa różny. Istnieją duże formacje etatowe w największych miastach, a obok nich małe, nieetatowe zespoły oparte na policjantach pracujących na co dzień w innych pionach.
Zdecydowana większość amerykańskich zespołów SWAT pracuje w trybie częściowego etatu
Przykład – SWAT w Biurze Szeryfa Douglas County w Nevadzie
Ciekawym studium przypadku jest zespół SWAT w Douglas County Sheriff’s Office w Nevadzie, gdzie służy polski szeryf Maciej Stebel. To jednostka działająca w stosunkowo bezpiecznym rejonie, co mocno wpływa na sposób jej organizacji. Ze względu na mniejszą liczbę poważnych interwencji, zespół działa w trybie nieetatowym i nie zajmuje się wyłącznie zadaniami taktycznymi.
Struktura takiego oddziału obejmuje zwykle kilka wyodrębnionych ról. W Douglas County są to między innymi zespoły wejściowe Entry Team, zespół snajperski, funkcjonariusze wsparcia, a także psy służbowe. Każdy ma inne zadania na miejscu akcji, ale wszyscy trenują wspólnie, by w realnej sytuacji działać jak jeden organizm.
| Element SWAT | Rola w zespole | Przykład z Douglas County |
| Dowództwo | Planowanie i kierowanie akcją | Dowódca SWAT, trzej dowódcy Entry Team |
| Entry Team | Wejście do budynków, zatrzymania | Trzy zespoły szturmowe |
| Wsparcie i snajperzy | Rozpoznanie, osłona, logistyka | Zespół snajperski i SWAT support |
Jakie zadania realizuje SWAT?
Zespoły SWAT w Stanach są ściągane tam, gdzie ryzyko dla życia policjantów i cywilów jest wyjątkowo wysokie. Decyzję o wezwaniu podejmuje zazwyczaj dowódca zmiany albo oficer odpowiedzialny za daną akcję. Dla przykładu w hrabstwie Douglas każde planowane siłowe wejście do niebezpiecznego przestępcy oznacza wezwanie SWAT, a nie zwykłego patrolu.
Do typowych zadań SWAT należą:
- aresztowania o podwyższonym ryzyku,
- sytuacje z zajęciem zakładników (dom, bank, szkoła),
- przypadki zabarykadowanych osób, które grożą użyciem broni,
- likwidacja plantacji i fabryk narkotyków, miejsc produkcji i przechowywania środków odurzających,
- działania wobec przestępców znanych z wyjątkowej agresji i dostępu do broni długiej,
- współpraca z negocjatorami i psami K9 w rozbudowanych operacjach.
Na miejscu działań często pojawiają się też opancerzone transportery takie jak MRAP czy Bearcat firmy Lenco. Umożliwiają bezpieczne podjechanie blisko budynku, ewakuację zakładników i przerzut operatorów Entry Team pod osłoną stali. To duża różnica względem początków SWAT, kiedy do dyspozycji była zaledwie odnowiona czerwona furgonetka.
Jak wygląda sprzęt i wyszkolenie SWAT?
Skoro SWAT ma radzić sobie tam, gdzie pojawia się broń maszynowa, ładunki wybuchowe i skrajna agresja, musi mieć wyposażenie i umiejętności znacznie przewyższające standardowy patrol. Dzisiaj w wielu departamentach USA te zespoły korzystają z rozwiązań wywodzących się z armii, ale dopasowanych do potrzeb organów ścigania.
Podstawą są karabiny typu Colt AR w trybie automatycznym, często wyposażone w tłumiki, celowniki optyczne i oświetlenie taktyczne. Obok nich używa się strzelb, pistoletów, granatników oraz szerokiej gamy środków przymusu – gazu, granatów hukowo-błyskowych, tarcz i osłon balistycznych. W wielu zespołach pojawiają się też noktowizory, termowizja i specjalistyczne narzędzia wyważeniowe.
Nowoczesny SWAT ma dostęp do sprzętu zbliżonego do armii – od opancerzonych pojazdów po zaawansowaną optykę i środki łączności – ale używa go w realiach policyjnych, a nie wojskowych.
Szkolenia podstawowe i cykliczne
Aby kandydat mógł wejść do zespołu SWAT, musi przejść specjalistyczne przygotowanie. Po pozytywnym przejściu selekcji zostaje wysłany na tzw. szkółkę SWAT. To kurs podstawowy, na którym „nowi” z różnych jurysdykcji trenują wspólne techniki wejścia, poruszania się w budynkach, prowadzenia ognia i komunikacji w zespole.
Później szkolenie kontynuowane jest już w macierzystej jednostce. W Douglas County treningi odbywają się co dwa tygodnie, a kilka razy w roku organizowane są ćwiczenia łączone z innymi zespołami SWAT. Na takich zajęciach trenuje się:
- strzelanie z broni krótkiej i długiej,
- taktykę działań w budynkach (CQB – Close Quarter Battle),
- poruszanie się z bronią w wąskich korytarzach i klatkach schodowych,
- tzw. „zieloną taktykę” – działania w terenie otwartym, na pustyni, w górach czy w lesie,
- współdziałanie ze snajperami, psami K9 i negocjatorami.
Interesujące jest to, że w wielu zespołach SWAT policjanci mają też wpływ na wybór umundurowania. W hrabstwie Douglas operatorzy używają np. mundurów polskiej firmy Helikon-tex. To drobny, ale pokazujący skalę internacjonalizacji szczegół.
Jak zostać funkcjonariuszem SWAT?
Droga do SWAT-u nie jest prosta. To nie tylko sprawność fizyczna i wyniki strzeleckie, ale też reputacja w służbie, zaufanie zespołu oraz konkretne umiejętności, które kandydat wnosi do teamu. W wielu jednostkach liczba miejsc jest ograniczona, a chętnych sporo – na jedno miejsce potrafi startować kilkudziesięciu policjantów.
W Douglas County oprócz podstawowego zespołu szturmowego działa również SWAT support. To grupa zajmująca się pojazdami, sprzętem, strzelnicą, a także rolą „przeciwnika” podczas scenariuszy treningowych. Członkowie support trenują ramię w ramię z Entry Team i często wchodzą do akcji, gdy zabraknie pełnego składu operatorów.
Wymagania stawiane kandydatom
Co trzeba pokazać, aby dostać się do zespołu SWAT? Wymagania różnią się między departamentami, ale można wskazać kilka powtarzających się elementów. W przykładzie z Nevady widać to bardzo wyraźnie – liczy się zarówno forma fizyczna, jak i to, co wniesiesz do zespołu jako człowiek i specjalista.
Kandydaci zwykle przechodzą:
- test strzelecki z broni krótkiej i długiej na wysokim poziomie punktowym,
- test sprawności fizycznej (bieg na 1 milę, 300 metrów, pompki, brzuszki, podciąganie),
- rozmowę kwalifikacyjną z całym zespołem,
- głosowanie operatorów Entry Team, często wymagające 100 procent głosów „za”.
Bardzo doceniane są dodatkowe kompetencje. Medyczne doświadczenie wyniesione z pracy w straży pożarnej, umiejętność prowadzenia dużych pojazdów, wysokie wyniki w strzelaniu czy dobra opinia u przełożonych potrafią zdecydować o przyjęciu do zespołu. SWAT szuka ludzi, którzy „dowożą” w boju, ale jednocześnie umieją współpracować, nie zawodzą i są lubiani przez resztę teamu.
W niektórych jednostkach funkcjonuje też ścieżka wewnętrznego rozwoju. Można zacząć w SWAT support, z czasem przejść do Entry Team, a później – jeśli ktoś ma odpowiednie predyspozycje – starać się o miejsce w zespole snajperskim czy na stanowiskach dowódczych. To długa droga, bo regularne treningi trzeba pogodzić z codzienną służbą i życiem prywatnym.
Czy SWAT to to samo co polskie jednostki kontrterrorystyczne?
W polskich realiach formacjami zbliżonymi profilem do SWAT są Samodzielne Pododdziały Kontrterrorystyczne Policji – SPKP oraz Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Warszawie. Ich zadania są bardzo zbliżone: zatrzymywanie wyjątkowo groźnych przestępców, likwidacja laboratoriów narkotykowych, zabezpieczanie konwojów wysokiego ryzyka, działania wobec zagrożeń terrorystycznych.
Różnica polega przede wszystkim na organizacji służby. W Polsce policjanci SPKP są do tego typu zadań przypisani na stałe – to pełnoetatowi „specjalsi” – podczas gdy w USA bardzo często funkcjonariusz SWAT jest równocześnie policjantem patrolowym lub kryminalnym. Na co dzień prowadzi zwykłe sprawy, a na alarm staje się operatorem Entry Team, który wchodzi do budynków, gdzie kryją się uzbrojeni przestępcy.
SWAT pozostaje więc symbolem elitarnej, ale bardzo wymagającej ścieżki w policyjnej karierze. To połączenie wysiłku fizycznego, specjalistycznego sprzętu i decyzji podejmowanych pod ogromną presją, gdy od jednego ruchu może zależeć życie wielu ludzi.